Lekki Teatr Przenośny - spektakle zrealizowane

Agnieszka Osiecka

"Kriss"


adaptacja (na podstawie opowiadań "Biała bluzka" i "Ćma"),
scenografia i reżyseria:

Mirosław Orzechowski

muzyka:

Ryszard Brączek

kierownik produkcji:

Teresa Adamkiewicz

asystent reżysera:

Żaneta Pawlik

grają:

Elżbieta:

Nina Siwy

Krystyna:

Ewa Paleta-Hanusa / Żaneta Pawlik





"Kriss" to spektakl oparty na dwóch opowiadań Agnieszki Osieckiej: "Biała bluzka" i "Ćma". W twórczości Osieckiej są to teksty wyjątkowe, w których można dostrzec odbicie samej autorki, postaci wyjątkowo barwnej, z jednej strony uwodzicielskiej i porywającej, z drugiej zaś odpychającej a nawet traktującej innych przedmiotowo, osoby, która tak samo, jak bohaterka jej opowiadań, świadomie wybiera samozagładę. Bo właśnie chwile gwałtownych uniesień i euforii trwają krótko. Tyle tylko, że jeśli już są, przybierają formy skrajne, olbrzymie, wybuchowe.

Ponieważ "Biała bluzka" już wcześniej pojawiła się na scenie, autor adaptacji i reżyser w jednej osobie postanowił zmienić jej wydźwięk, stąd pomysł dodania fragmentów zaczerpniętych z opowiadania "Ćma".

Sama biała bluzka, którą można by rozumieć jako symbol tego, co dobre i jasne w tytułowej bohaterce, została niemal pominięta, w spektaklu jest raczej znakiem odświętności i euforii, tego, do czego bohaterka dążyła przez całe życie. Kiedy wybiera się na początku na kurs ślusarstwa ze swym kolejnym mężczyzną swego życia, jest czysta i świeża, kiedy na koniec następuje upadek Elżbiety, biała bluzka jest w podłym stanie.

Druga zmiana, to przesunięcie akcentu z opisu życia w stanie wojennym na zagadnienia mechanizmów wewnętrznych człowieka. Tym razem fakt, że wszystko dzieje się w okresie stanu wojennego w Polsce nie ma dla twórców jakiegoś większego znaczenia. Rzecz musi się gdzieś dziać, ale osoba taka, jak bohaterka tych dwu opowiadań, tak samo zachowywała się prawdopodobnie i w latach dwudziestych poprzedniego wieku, i dziś, bo jest bardzo odporna na wpływy z zewnątrz, realizuje jakiś wewnętrzny program, a trzeba dodać, że okazuje się on programem samozagłady. Oczywiście kilka historycznych detali by trzeba zmodyfikować, ale najważniejsze by pozostało.

Jak konsekwentnie bohaterka realizuje swój program samowyniszczenia, widać to po tym, że kiedy udaje jej się wyjść z opresji spowodowanej zimową eskapadą autostopem z cudzym dzieckiem, w którą wpakowała się przez zwykła lekkomyślność i lekceważenie konsekwencji własnych czynów, nie zmienia sposobu działania, tylko doprowadza do następnej katastrofy, w której wplątuje się w działania kryminalne, traci pracę i pogrąża się w depresji. Wydaje się krzyczeć w tym ostatnim momencie do nas: "Współczujcie mi!" "Zróbcie coś, żebym nie zginęła!" I jest duże prawdopodobieństwo, że gdzieś spotka kolejnego mężczyznę swojego życia, który da jej chwilę uniesienia, ale jak wszyscy inni zostanie porzucony, gdy spełni swoją rolę.

Elżbieta jest osobą inteligentną, miłą, dowcipną, potrafi być urocza. Dlaczego więc to jej życie jest takie "kulawe"? Myślę, że sama Osiecka nie potrafiła na to pytanie odpowiedzieć.

Na wiele różnych sposobów można ten spektakl odczytać. Od wysłuchania kilku osobnych opowieści o nieodpowiedzialnej kobiecie, poprzez psychologię uzależnienia, zagadnienie miejsca "człowieka barwnego" w środowisku społecznym, jego współżycia z bliskimi osobami, aż po głęboką analizę czasów, w których bohaterka żyje. To zależy od wiedzy, z jaką przyjdzie do teatru widz. Każdy może wykroić z tego, co się dzieje na scenie, coś dla siebie i na swoją miarę. Chaos świata pokazanego nie pozwala znaleźć jednego, ostatecznego rozumienia "Kriss" i to chyba bardzo dobrze. Można mieć nadzieję, że znajdzie się taka widownia, która lubi być podrażniona i zostawiona własnym myślom.

Zdjęcia z próby:


Spektakl:



Ta strona korzysta z plików cookie. Więcej informacji, na ten temat, znajdziesz tutaj.
Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają pliki cookie, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.